W roku 2019 Dzień Kota Garfielda przypada na 19 czerwca (środa)

Do święta pozostały jeszcze 23 dni.

Leniwy, tłusty, narcystyczny, wredny i rudy... O kim mowa? Taki opis może pasować tylko do jednego stworzenia na tej planecie – kota Garfielda. 
 
Jak więc wytłumaczyć, że pomimo takiego charakteru kocur ma tylu fanów na całym świecie? Twórcą Garfielda jest Jim Davis, który takie imię dla kota wybrał ze względu na swojego dziadka Jamesa Garfielda Davisa. Ten z kolei zawdzięcza je prezydentowi USA Jamesowi Garfieldowi. Jim Davis wychował się w gospodarstwie dziadka w stanie Indiana, gdzie było mnóstwo kotów. Bohater jego komiksów swój wyjątkowy charakter zawdzięcza jednak staruszkowi. Jim Davis opisał go bowiem jako wielkiego żartobliwego, ale i złośliwego człowieka. Wypisz, wymaluj - Garfield. 
 
Kot celebryta 
Komiks z rudym kotem zadebiutował 19 czerwca 1978 roku, początkowo drukowany był w 41 gazetach, jednak w następnym roku ta liczba wzrosła już do 100. 1 stycznia 1980 roku kompilacja komiksów z Garfieldem „Garfield at Large: His First Book” była bestsellerem nr 1 w New York Timesie i utrzymywała się prawie 3 lata w zestawieniu. W 1982 roku przełamana została natomiast magiczna bariera 1000 gazet, w których publikowany jest komiks, powstał również pierwszy film animowany. W tym samym roku Garfield widniał też na okładce słynnego magazynu „People” opisującego życie gwiazd. Kolejne lata także obfitowały w sukcesy – Garfield wziął udział w reklamie American Express oraz otrzymał nagrody Emmy. W 1987 roku komiks drukowano w ponad 2000 czasopismach na świecie. W następnych latach kocur ugruntował swoją pozycję gwiazdy, pojawiły się płyty muzyczne z jego udziałem, gry, kolejne komiksy, reklamy, zapraszano go na parady itp. 
 
Polacy na dobre mogli poznać Garfa pod koniec latach 90., kiedy emitowano u nas kreskówkę „Garfield i przyjaciele”. W 2004 roku na ekrany wszedł pierwszy pełnometrażowy film o Garfieldzie, w którym wykorzystano najnowsze wówczas techniki animacji komputerowej. W rolę kocura wcielił się Bill Murray, w polskiej wersji głosu udzielał mu Marek Kondrat. W 2008 roku zadebiutował nowy serial „Garfield”, tym razem głos podkładał Jarosław Boberek. 
 
Jeść, spać, jeść, spać ... 
Garfield narodził się we włoskiej restauracji i to pewnie tłumaczy jego wielką miłość do lazanii. Pochłaniał tyle jedzenia, że właściciel nie mógł karmić go i klientów. Musiał więc wybrać pomiędzy zatrzymaniem zwierzaka i bankructwem restauracji lub sprzedaniem kota. I tak Garf trafił do sklepu ze zwierzętami, skąd na szczęście wyciągnął go Jon. W ten sposób zaczyna się opowieść, która ma obecnie fanów na całym świecie. 
 
Garfield raczej nie przypomina typowego bohatera kreskówki – daleko mu do wysportowanego, życzliwego i energicznego osobnika, który ratuje świat przed zagładą. Wręcz przeciwnie. Garf to narcyz i snob przekonany o własnej wyższości, w dodatku namiętnie dokuczający innym, szczególnie psom. Nie odpuści sobie okazji by trochę podręczyć innego domownika Odiego – najczęściej skopuje go z blatu. Ciekawostką jest ulubiony film Garfielda „Old Yeller” - kocur ceni go ze względu na happy end, według niego jest nim bowiem śmierć tytułowego psa. Często dostaje się też właścicielowi, czyli niezdarnemu Jonowi Arbuckle, Nermalowi aka najsłodszemu kotkowi na świecie czy pająkom. Do listy antypatii należy dodać jeszcze clowna Binky’ego, listonosza, mleczarza oraz sąsiada. 
 
Lista sympatii Garfa jest zdecydowanie krótsza – zalicza się do nich m. in. miś Pooky. Tylko jego wpuszcza do swojego łóżka. A trzeba wiedzieć że Garfield ma dziewczynę – Arlene to różowa kocica z długą szyją i przerwą między przednimi zębami. Przy każdej okazji przypomina chłopakowi o jego paskudnym charakterze. Garfield ma też przyjaciół wśród ...myszy. Cóż, kocur jest zbyt leniwy by je ścigać, te więc korzystają z jego nieudolności przechadzając się po domu i kradnąc jedzenie. Wywołuje to wściekłość Jona, który czasem grozi mu niewydaniem obiadu. Garfield i myszy urządzają jednak od czasu do czasu „pokazowe polowania”, by udobruchać właściciela. Rudzielec akceptuje też mamę Jona, która dobrze i dużo gotuje. Jedzenie (zwłaszcza lazanii) i spanie to podstawa jego egzystencji. Kocur lubi też oglądać telewizje, pić dużo kawy. Na drugim biegunie są więc dieta i ćwiczenia gimnastyczne. Nienawidzi też poniedziałków, poranków, budzika, bujanych foteli, kłębków wełny, reklam, wyjazdów na wieś, swoich urodzin, wagi łazienkowej czy chodzenia do weterynarza. 
 
Jon i Odie 
Świat Garfielda przepełniony jest sarkazmem i ciętym humorem. Kot stanowi ciekawą przeciwwagę do dwójki innych bohaterów, których również warto pokrótce przedstawić. Jonathan Q. „Jon” Arbuckle to właściciel Garfielda. Powszechnie uważany za nudziarza, stad większość jego prób umówienia się na randkę kończy się niepowodzeniem. Wychował się na wsi na farmie swoich rodziców. Uwielbia więc koty, psy i wszystkie inne zwierzęta. Z czasem zakochuje się w nim Liz, która zdobywa także sympatię kocura, bowiem przynosi mu pączki. Odie to z kolei pies pozostawiony przez kolegę Jona. jest jedynym zwierzęciem w całym komiksie, który nie potrafi mówić (nie licząc kilku epizodów). Garf robi mu non stop dowcipy i uważa za głupiego oraz naiwnego. 
 
Dzień kota Garfielda 
Dzień Garfielda obchodzimy 19 czerwca, bowiem w tym dniu kocur został powołany do życia. Święto ogłosiła Wanda Thayer (Członek Rady Miasta Boca Raton) w 20 rocznicę powstania bajki, podczas urodzinowej niespodzianki w Międzynarodowym Muzeum Sztuki Kreskowej w Boca Raton. 
 
Jak obchodzić to święto? Jest na to kilka pomysłów. Można zorganizować imprezę, na którą każdy przyjdzie ubrany jak postać z komiksu. Innym pomysłem jest odwiedzenie schroniska. Nawet jeśli nie mamy zamiaru adoptować kota, zawsze można wesprzeć drobną sumką zwierzaki. Na Facebooku można udostępnić ulubione wspomnienia z Garfieldem i oznaczyć je hasztagiem #GarfieldTheCatDay. Nauczyciele w szkołach mogą zreorganizować konkurs plastyczny itp. Można też uczcić święto kota Garflieda przyrządzając lazanię albo naśladować go w ten jeden dzień. A jak wygląda dzień z życia rudego kota? Dość ciekawie – budzi się o 17.00 rano na śniadanie i kawę , potem ogląda kreskówki, następnie drugie śniadanie, sen, obiad, leżenie, jedzenie, oglądanie telewizji i tak w kółko aż do 22.00. Tak, to może być udany dzień! 

Umieść odnośnik do tego kalendarza na swojej stronie, blogu lub na forum
© Copyright 2011-2019 by Kalbi.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Prywatności witryny. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.