Międzynarodowy Dzień Walki z Połowami NNN (5 czerwca) — co to są nielegalne, nieraportowane i nieuregulowane połowy?
- 5 czerwca — stała data; dzień ustanowiony przez ONZ rezolucją A/RES/72/72 przyjętą 5 grudnia 2017 roku
- FAO jest agencją wiodącą; data nawiązuje do wejścia w życie Porozumienia o środkach stosowanych przez państwo portu — 5 czerwca 2016 roku
- NNN = nielegalne + nieraportowane + nieuregulowane; polski odpowiednik angielskiego skrótu IUU (Illegal, Unreported and Unregulated)
- Co roku z oceanów znika 11–26 milionów ton ryb z połowów NNN — o szacowanej wartości 10–23 miliardów dolarów
- Według szacunków ONZ i FAO nawet co piąta złowiona ryba na świecie może pochodzić z połowów NNN
- Ok. dwóch trzecich przybrzeżnych państw świata obejmuje PSMA — pierwsze wiążące porozumienie portowe FAO blokujące połowy NNN
Każdego roku ze światowych oceanów znika od 11 do 26 milionów ton ryb, które nigdy nie trafiają do żadnego rejestru, nie podlegają żadnej kwocie i nie przechodzą żadnej kontroli sanitarnej. Według szacunków ONZ i FAO nawet co piąta ryba na świecie może pochodzić z połowów NNN — nielegalnych, nieraportowanych lub nieuregulowanych. Międzynarodowy Dzień Walki z Połowami NNN, obchodzony co roku 5 czerwca pod egidą ONZ i FAO, nosi tę konkretną nazwę nieprzypadkowo: każde z trzech N oznacza inny rodzaj naruszenia i wymaga osobnego narzędzia prawnego. Zawężenie problemu do słowa "nielegalne" pomija dwa pozostałe składniki skrótu — a właśnie one wyjaśniają, dlaczego same zakazy nie wystarczą.
Co to są połowy NNN i dlaczego nie tylko "nielegalne"?
Skrót NNN — w polskim prawie i administracji rybołówczej używany jako oficjalny odpowiednik angielskiego IUU (Illegal, Unreported and Unregulated) — obejmuje trzy odrębne kategorie naruszeń, które się nakładają, ale wymagają osobnego nazwania i osobnych odpowiedzi:
- Nielegalne — połowy prowadzone bez licencji, w wodach cudzej wyłącznej strefy ekonomicznej, w zakazanych obszarach lub przy użyciu zabronionych metod i narzędzi. To kategoria najłatwiej kojarzona z przestępczością, ale obejmuje tylko część problemu.
- Nieraportowane — połowy, które nie zostają zgłoszone krajowym organom zarządzającym rybołówstwem albo są celowo zaniżane. Statek może działać w pełni legalnie, a mimo to prowadzić połowy nieraportowane — jeśli ukrywa rzeczywistą skalę wydobycia.
- Nieuregulowane — połowy prowadzone przez statki pływające pod banderą państwa, które nie jest stroną żadnej właściwej regionalnej organizacji ds. zarządzania rybołówstwem (RFMO), albo na otwartym morzu, gdzie takie organizacje po prostu nie istnieją lub nie mają kompetencji. Tu nie chodzi o celowe naruszenie prawa, lecz o lukę w samym systemie zarządzania.
Każda z tych kategorii niszczy wspólny zasób inaczej: rybę nielegalną można próbować ścigać, rybę nieraportowaną — zidentyfikować przez audyt, rybę nieuregulowaną — objąć nowym porozumieniem regionalnym. Właśnie dlatego unijne prawo i polska administracja rybołówcza posługują się skrótem NNN, a nie samym słowem "nielegalne" — żeby nie zawężać problemu do jednej z trzech jego warstw.
Ile ryb rocznie pochodzi z połowów NNN?
Skala połowów NNN z definicji wymyka się precyzyjnemu pomiarowi — tego, co nieraportowane, nikt nie potrafi dokładnie zliczyć. Dlatego szacunki ONZ i FAO podawane są jako przedział — 11–26 milionów ton i 10–23 miliardy dolarów rocznie — a nie jako jedna dokładna wartość. Strona ONZ wskazuje, że szacunkowo 1 na 5 złowionych ryb na świecie pochodzi z połowów NNN.
Ta niepewność pomiaru nie zmniejsza wagi problemu — wręcz go odsłania. Zarządzanie zasobami rybołówczymi opiera się na danych: kwoty połowowe, sezony ochronne, obszary zakazu połowów — wszystkie te instrumenty są wyliczane na podstawie szacowanych wielkości stad. Gdy znaczna część połowów pozostaje poza jakimkolwiek systemem raportowania, dane są zaniżone, kwoty zbyt wysokie, a stada nadmiernie eksploatowane — nawet jeśli każdy legalny rybak formalnie przestrzega przepisów.
Połowy NNN oddziałują też na rynek: ryba z nielegalnego lub nieraportowanego połowu wchodzi na rynek bez kosztów przestrzegania przepisów — bez opłat za kwoty, sezony ochronne ani wymogów sanitarnych. To nieuczciwa konkurencja wobec rybaków działających legalnie, którzy te koszty ponoszą.
Dlaczego 5 czerwca? — PSMA i narodziny dnia
Data 5 czerwca ma konkretne uzasadnienie. Tego dnia — 5 czerwca 2016 roku — weszło w życie Porozumienie o środkach stosowanych przez państwo portu (ang. Agreement on Port State Measures to Prevent, Deter and Eliminate Illegal, Unreported and Unregulated Fishing), znane jako PSMA. Porozumienie to, przyjęte przez FAO w 2009 roku, jest pierwszym wiążącym międzynarodowym instrumentem prawnym poświęconym wyłącznie walce z połowami NNN.
Mechanizm PSMA działa przez kontrolę portową: władze portu mogą zatrzymać i skontrolować każdy statek podejrzany o połowy NNN, który chce zawinąć — bez względu na banderę, pod którą pływa. Zamiast ścigać statki na morzu, PSMA zamyka im dostęp do portów, odcinając od możliwości wyładunku, zaopatrzenia i dalszej działalności. Porozumienie obejmuje obecnie ok. dwóch trzecich przybrzeżnych państw świata.
5 grudnia 2017 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję A/RES/72/72, proklamując 5 czerwca Międzynarodowym Dniem Walki z Nielegalnymi, Nieraportowanymi i Nieuregulowanymi Połowami Ryb. Rezolucja wskazała FAO jako agencję wiodącą i opisuje połowy NNN jako jedno z największych zagrożeń dla stad ryb i ekosystemów morskich, a zarazem problem dla bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarek wielu państw. Pierwsze obchody odbyły się 5 czerwca 2018 roku.
Jak Polska i UE walczą z połowami NNN?
Na poziomie Unii Europejskiej walka z połowami NNN opiera się na rozporządzeniu (WE) nr 1005/2008, które ustanawia unijny system zapobiegania połowom NNN, ich powstrzymywania i eliminowania. Centralnym elementem tego systemu jest certyfikat połowowy: importerzy ryb i owoców morza chcący sprzedawać produkty na rynku europejskim muszą przedstawić dokument potwierdzający, że produkt pochodzi z legalnego i kontrolowanego źródła. Statek lub armator, który nie może udokumentować legalności połowów, nie ma dostępu do unijnego rynku.
Ponieważ UE należy do największych importerów ryb na świecie, certyfikat połowowy jest przede wszystkim instrumentem rynkowym o globalnym zasięgu — jego oddziaływanie sięga daleko poza granice Europy. Presja na legalizację połowów dociera do flot rybackich działających tysiące kilometrów od europejskich portów, bo bez dokumentów ich ładunek pozostaje bez rynku zbytu.
W Polsce przepisy unijne o połowach NNN egzekwuje m.in. Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), kontrolując import produktów rybołówstwa w kontekście ochrony konsumentów, środowiska i legalności rynku.
Dlaczego połowy NNN zagrażają bezpieczeństwu żywnościowemu?
Ryby i owoce morza stanowią jedno z podstawowych źródeł białka dla miliardów ludzi, szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie lokalne rybołówstwo jest filarem żywności i utrzymania. Gdy połowy NNN systematycznie wyczerpują lokalne stada, pierwsze ofiary to właśnie te społeczności, dla których ryba jest zarówno jedynym dostępnym białkiem, jak i głównym źródłem dochodu.
Połowy NNN uderzają równocześnie w trzy wymiary bezpieczeństwa żywnościowego: dostępność (mniej ryb w stadach i na rynku), dostęp ekonomiczny (nielegalna konkurencja niszczy ceny dla legalnych rybaków, odbierając im środki do życia) i jakość (ryby z nielegalnych połowów nie przechodzą kontroli sanitarnych). Długofalowa nadeksploatacja zasobów rybołówczych prowadzi do kurczenia się stad i zaburzenia łańcuchów troficznych — skutków, które są odwracalne tylko wtedy, gdy interwencja nastąpi odpowiednio wcześnie.
Sprawiedliwe zarządzanie zasobami morskimi jest zarazem kwestią handlową, środowiskową i żywnościową — od niego zależy, czy lokalne społeczności nadbrzeżne mogą wyżywić się z zasobów, które są ich wspólnym dobrem.